Countomat - licznik oraz statystyki webowe (Statystyki i Analiza danych, Wykresy, Licznik, Dane statystyczne)
Blog > Komentarze do wpisu
Brawo Szmyd!
Sylwester Szmyd przeszedł na kolejny kolarski poziom. Dzisiaj był piąty na jednym z etapów Criterium le Dauphine Libere. Można powiedzieć, że nic wielkiego - w końcu rok temu zanotował drugie miejsce. Tyle tylko, że wtedy był to sukces uzyskany z ucieczki. Dzisiaj Polak z ekipy Lampre jechał w grupie najlepszych - razem z Alejandro Valverde (zółta koszulka), Cadelem Evansem (pierwszy od prawej) i Levim Leipheimerem (zielona koszulka), czyli faworytami Tour de France.



Pedałował pod górę praktycznie bez wysiłku na twarzy. Gdy lider wyścigu Valverde zaatakował, to nie Evans, nie Leipheimer, tylko Szmyd jako pierwszy podążył za nim. Później sam szarpał i atakował, to on "urwał" Leipheimera, dzięki czemu to Evans jest teraz drugi. Na zjeździe go dogonili i z tej grupki finiszował czwarty, a ogólnie piąty, bo wcześniej dojechał jeden z "uciekinierów". W klasyfikacji generalnej jest dwunasty. Myślę, że do dziesiątki się dostanie, a kto wie czy nie wyżej. Na więcej nie pozwala mu jazda indywidualna na czas. Co prawda wynik "jak na niego" był niezły, lecz do najlepszych i tak stracił ponad 3 minuty. Oto jakby wyglądała teraz "generalka" bez tej czasówki i bez prologu - też przecież na czas (jako punkt odniesienia lider Valverde):
1. Dessel -0.05 lepiej niż obecny lider
2. Valverde 0.00
3. Evans 0.10 straty do obecnego lidera
4. Zubeldia 0.15
5. Gesink 0.17
6. Trofimov 0.41
7. Szmyd 0.57
8. Rolland 0.58
9. Rogers 1.14
10. Leipheimer 1.16
Możnaby tu jeszcze dodać, że Dessel i Trofimov to zwycięzcy etapów po długich ucieczkach. Tak czy siak Polak na górskim przetarciu przed Tour de France wygląda świetnie. Zobaczymy jak będzie jutro i pojutrze.

A dlaczego mówię, że to kolejny kolarski poziom? Bo Szmyd jedzie w Dauphine Libere jako lider grupy, a nie harcownik jak zazwyczaj to bywało i świetnie się z tej roli wywiązuje. Na Tourze co prawda liderem ma być Damiano Cunego, ale jeśli Włochowi będzie szło nieco gorzej to może Szmyd dostanie wolną rękę? Na wielkie sukcesy i stałą walkę z wymienionymi faworytami raczej nie liczę, chociażby dlatego, że na czas jak już napisałem jeździ w porównaniu z nimi średnio, ale jakieś zwycięstwo etapowe, klasyfikacja górska czy może pierwsza dziesiątka w generalce czemu nie? <

BRAWO SZMYD! (w domyśle z - LICZĘ NA WIĘCEJ:))
piątek, 13 czerwca 2008, wojczyn