Countomat - licznik oraz statystyki webowe (Statystyki i Analiza danych, Wykresy, Licznik, Dane statystyczne)
Blog > Komentarze do wpisu
Pomoc dla Turowa potrzebna od zaraz
Saso Filipovski chyba się nie spodziewał jak wiele może zmienić jeden niekontrolowany przypływ w emocji. Półtora miesiąca temu Turów Zgorzelec był na pierwszym miejscu w tabeli ekstraklasy, teraz przegrywa mecz za meczem. A wszystko zaczęło się od ciosu Słoweńca w twarz kibica w Koszalinie.

O samym uncydencie już pisałem wcześniej, więc krótko - nie dziwię się jego reakcji feralnego 13 grudnia. I nie dziwię się też komentarzom, które pojawiają się obecnie - jak zatrzymać Anwil? Po wyrównanym meczu wysłać pod halę kibica by sprowokował Igora Griszczuka. A wtedy wszystko się we Włocławku tak jak posypało się w Zgorzelcu. Brzmi strasznie, ale prawdziwie.

Turów tamten mecz w Koszalinie przegrał, lecz jeszcze przekonany, że gdyby Filipovski nie musiał zakończyć swojej pracy, to nie byłoby pięciu porażek w kolejnych sześciu meczach. Bilans jego następców (Bobana Miteva, a potem Pawła Turkiewicza) jest fatalny. Co gorsze dla kibiców w Zgorzelcu, w tym momencie wicemistrzowie Polski nie rokuje zbyt dobrze na przyszłość. Mają właściwie jednego zawodnika, który nie boi się brać odpowiedzialności za wynik - Damira Miljkovica. Tyle, że Chorwat mecze świetne przeplata koszmarnymi. W Inowrocławiu rzucił 32 punkty i o mało co nie wygrał sam ze Sportino. W Ostrowie zaliczył w sumie tylko 2 (słownie: dwa!) trafienia z linii rzutów osobistych. A jego partnerzy w roli "trzymających" wynik sprawdzają się kiepsko. Nie ma tu koszykarzy takich jak David Logan i Thomas Kelati w ubiegłym sezonie. W kluczowych chwilach nie ma zawodnika mogącego wziąć na siebie ciężar gry. Poza tym zespół Turowa ma niespodziewanie problemy kadrowe. Jeden rozgrywający, jeden rzucajacy obrońca (jako zmiennicy juniorzy) i trzech niskich skrzydłowych, z których żaden nie gwarantuje odpowiedniego poziomu w ofensywie. Poczynania Alexa Harrisa i "trochę" nadpobudliwego Gorjana Radonjica lepiej przemilczeć. Krzysztof Roszyk sprawda się jako obrońca, ale pod koszem rywala nie radzi sobie w niepoukładanej koszykówce jaką prezentuje pod okiem Branta Baileya jego zespół. Amerykanin miał być tylko rezerwową "jedynką", a stał się zawodnikiem spędzającym na parkiecie po 35 minut. Pomoc potrzebna od zaraz, tym bardziej, że halę w Ostrowie Bailey opuszczał przy pomocy kolegów.

I na szczęście dla trenera Pawła Turkiewicza ta pomoc będzie. Z wielkim nazwiskiem - Tyus Edney. Wygrana Euroliga w 1999 roku, kilka sezonów w NBA, kilka w Benettonie Treviso, ale obecnie 36 lat, problemy zdrowotne i krótki epizod w Hiszpanii. Czy to będzie zawodnik, który tchnie ducha w Turów? Jak dogada się z młodym trenerem, który na początek pokłócił się z niepokornym Iwo Kitzingerem? To spięcie skutkowało odejściem kadrowicza, co może oznaczać albo chęć podniesienia sobie autorytetu przez Turkiewicza albo nieumiejętność radzenia sobie z trudnym charakterem zawodnika. Czy Edney ma takowy? Raczej nie, ale można zaryzykować stwierdzenie, że wiedzę o koszykówce może mieć większą od trenera. Czy będzie chciało mu się wysilać czy też urządzi sobie płatne wakacje? I czy w ogóle będzie w stanie wznieść się na odpowiedni poziom? Ostatnie miesiące spędził przecież bez klubu, a wcześniej miał kłopoty ze zdrowiem. Był już w Polsce taki jeden zawodnik - Ed Cota. Co prawda w NBA nie występował, ale również gwiazda Euroligi. W Stali pokazał kilka efektownych zagrań, ale w play-offach zawiódł. Kontuzje, nieodpowiednia motywacja, brak odpowiedniego autorytetu trenera - to w jego przypadku części składowe niepowodzenia. Zupełnie tak jak może być w przypadku Edneya. Ale może być też inaczej - Amerykanin dogada się z Turkiewiczem, uporządkuje zespół i doprowadzi go do finału. Kontrkandydaci nie są nie do przeskoczenia. Tyle, że w to drugie rozwiązanie jakoś nie chce mi się wierzyć. Tym bardziej, że Turów może trafić już w półfinale na Prokom (o ile przejdzie ćwierćfinał) - bo powyżej miejsc 4-5 w rundzie zasadniczej nie podskoczy.
poniedziałek, 26 stycznia 2009, wojczyn
Komentarze
2009/01/26 17:52:19
Edneya nie bedzie..
-
2009/01/26 22:20:02
Bo?